About Neptune One
Wpływamy do Cape Kri tuż przed świtem. Prąd mocno ciągnie przez cieśninę – i wtedy pojawiają się manta. Nie pojedyncze, ale cała dziesiątka, krążące wokół szczytu rafy tak, jak robiły to od stuleci. Neptune One ma 39 metrów – nie jest największym phinisi w tych wodach, ale radzi sobie z prądami Raja Ampat jak lokalna łódź. Balastujemy ją specjalnie pod warunki Dampier Strait, więc nawet przy silnym przypływie platforma do nurkowania pozostaje stabilna. Nasi żeglarze pływają tymi szlakami od ponad dziesięciu lat – wiemy, kiedy ruszać, a kiedy czekać.
Ten jacht zbudowano dla niewielu gości, nie dla tłumu. Zaledwie dwie kajuty pozwalają utrzymać spokojny rytm: elastyczne godziny posiłków, skupione nurkowania. Nie będzie kolejek po sprzęt ani przepełnionych zodiaców. Każdego ranka decydujemy o pierwszym stanowisku nurkowym w zależności od wiatru i pływów – czasem to Arborek Jetty dla pigmejowych koników morskich, czasem Melissa’s Garden, gdy widzialność przekracza 30 metrów. Mamy butle, obciążenie i cichy kompresor, który nie obudzi gości o 5 rano. Pokład nurkowy jest zacieniony, z ławkami i zbiornikami do płukania sprzętu w miejscach, gdzie naprawdę się przydają.
Główna platforma prowadzi do przestronnego salonu z podłogą z tekowego drewna i naturalną wentylacją krzyżową – działa nawet bez klimatyzacji. Posiłki podajemy rodzinnie: świeży skipjack z porannego połowu, grillowany z tamaryndem, albo sałatka z papai z Waigeo. Nasza kuchnia oferuje podstawy indonezyjskie i opcje zachodnie, ale nie podajemy potraw z bufetu, które stoją godzinami. Wszystko gotujemy na zamówienie. Na górnym pokładzie są zacienione fotele i miejsce do opalania, ale większość gości od 16:00 zbiera się na dziobie, by obserwować, jak niebo zmienia barwy nad Wayag.
Prowadzimy trzydniowe trasy z Sorong, nie z Labuan Bajo. Dzień pierwszy zaczyna się wyruszeniem w południe, potem miękki lądowanie w Arborek – wizyta w wiosce i późne snorkeling przy nabrzeżu. Dzień drugi to południowe rejon Misool: Boo Windows o poranku, potem długi dryft wzdłuż szczytu Blue Magic. Po południu kotwiczymy w lagunie Yenbuba, gdzie można wypłynąć kajakiem między mangle albo po prostu leżeć w siatce nad wodą. Dzień trzeci – północ do Fam Islands, ostatnie nurkowanie przy Cape Paiva, a potem powrót do Sorong po południu.
Neptune One nie goni za komodo czy różowym piaskiem. Została stworzona dla Raja Ampat – dla raf przepływanych prądami, płytkich lagun i miejsc, gdzie kora rośnie jak koronka. Kajuty są proste, ale solidne: własne łazienki, gniazdka do ładowania, lampki do czytania, iluminatory otwierane na morski wiatr. Bez ozdób, bez przesadnej stylistyki. Tylko jacht, który działa, załoga, która zna rafy, i wystarczający komfort, byście byli wypoczęci na kolejne nurkowanie.










