About Solitude Adventurer
Zanurzamy dziób w prąd przy Mioskon, gdy pierwsze promienie słońca oświetlają wapienne szczyty Wayag. Solitude Adventurer ma 36 metrów – nie jest największym statkiem w tych stronach, ale jej zanurzenie i kadłub pozwalają zakotwiczyć blisko cieśnin, gdzie pływy przeganiają ryby pożywienie i rekiny rafowe. Pływam po Raja Ampat od sześciu sezonów i wiem: ten phinisi słusznie nosi imię Solitude – został stworzony, by cicho trzymać pozycję, gdy nasi goście dryftują wzdłuż ścian pokrytych miękkimi koralami, pulsującymi z każdym przypływem.
Zabieramy maksymalnie ośmioro gości do ośmiu kabin – na pokładzie do nurkowania nigdy nie jest tłoczno. Wprowadzamy się do wody w dogodnych porach, by uniknąć południowego sztormu przy Blue Magic, gdzie stadami przepływają papugoryby. Platforma do nurkowania opuszcza się powoli – bez pośpiechu, bez krzyku. Nasz zespół sześciu osób to doświadczona załoga, w tym dwóch mistrzów nurków z ponad 1200 zanurzeniami w tych cieśninach. Instruują nie tylko o punktach zainteresowania, ale o lokalnych prądach. Dowiesz się, jak odpływ przy Cape Kri przyciąga pokarm wzdłuż ściany rafy, zbliżając rekinów kocich na wyciągnięcie ręki.
Goście przybywają wiedząc, że Raja Ampat to nie luksus kosztem dostępu. Nasz górny pokład jest otwarty, z leżakami ustawionymi na zachód – idealnie na zachód słońca między Batanta a Salawati. Nie ma kina ani siłowni – za to w salonie stoi stół nawigacyjny, gdzie możesz usiąść z kapitanem i śledzić trasę do Arborek lub wysp J Fam. Posiłki serwujemy rodzinnie: świeży mahi-mahi złapany rankiem, papaja z Kri, sambal robiony codziennie. Żadnych curry podgrzewanych w wannie.
Do trzeciego dnia większość grup planuje powrót do Sorong, ale jeśli fala nie przekracza 1,5 metra, skręcamy do Mioskon. To nie jest punkt na każdej trasie, ale gdy warunki się zgadzają, warto – rekiny rafowe krążą wokół skałek na głębokości 18 metrów, a miękkie korale świecą niebiesko w blasku lamp. Wypływamy o 17:30, razem czyszczymy sprzęt i podajemy gorącą herbatę z imbiru na pokładzie, gdy niebo za mangrowcami pali się na pomarańczowo.
To nie jest pływający hotel z dodatkowym nurkowaniem. Solitude Adventurer działa jak roboczy statek – z dyscypliną. Każdego ranka sprawdzamy prognozę BMKG, zmieniamy trasę, jeśli wiatr przekracza 20 węzłów, i zawsze zabieramy dodatkową łódź ratunkową, gdyby zodiac trafił na rafę. Nasze wyposażenie tlenowe sprawdzane jest co tydzień, nie tylko przed przyjazdem gości. Jeśli przypływ nie sprzyja Wayag, zakotwiczymy w Yenbuba – mniej fotografowanym, ale równie bogatym w pigmejowe koniki morskie i ryby trąbikowate.










