About Si Datu Bua
Zostawiamy światło na dziobie całą noc, gdy kotwiczymy w pobliżu Kalong Island – nie po to, by nawigować, ale by załoga widziała, jak o zmierzchu startują owocowe nietoperze. Si Datu Bua ma 20 metrów, co czyni ją wystarczająco małą, by wedrzeć się do cichych zatok takich jak Sebayur, gdzie większe jednostki nie mogą się nawet odwrócić, ale jednocześnie mocną konstrukcją, by radzić sobie z południowymi falami w Morzu Sawu. Płynę po tych wodach od 18 lat i wciąż uważam, że ten kadłub – tradycyjny phinisi – radzi sobie z prądem między Gili Lawa a Padar lepiej niż jakikolwiek nowoczesny projekt. Nie spieszymy się do lokalizacji; planujemy przyjazd tak, byście nie musieli walczyć z pływem.
Kabina dla par znajduje się na pokładzie głównym, w centralnej części kadłuba, gdzie ruchy są najmniejsze. Ma dwa stałe łóżka jednoosobowe, szafę z tekowego drewna z zamykanymi szufladami i okrągłe okienko otwierane na bryzę. Nie ma klimatyzacji, ale wentylator sufitowy przyciąga powietrze przez otwór wentylacyjny na pokładzie, a nocą, gdy jesteśmy w osłoniętej strefie Komodo Island, temperatura spada na tyle, by można było spać pod prześcieradłami. Nasz steward sprawdza pościel dwukrotnie dziennie i uzupełnia butelkowaną wodę – nie tylko w kabinie, ale też w salonie i na tarasie do nurkowania.
Wyruszamy z Labuan Bajo o 10:00 pierwszego dnia, kierując się na południe do Kelor. Wyspa jest mała, ale stromy stok koralowy po stronie wschodniej kryje słodkowody i ośmiornice w niebieskie pierścienie. Około 11:00 wykonujemy płytki rejs nurkowy, po czym wolno płyniemy silnikiem do Pink Beach, gdzie kotwiczymy do 13:30. Po obiedzie na pokładzie goście wchodzą na grzbiet wzgórza, by obserwować zachód słońca. Piasek nie zawsze jest różowy – zależy to od kwitnienia foraminifer – ale światło na wzgórzach o zmierzchu jest zawsze to samo: głęboki odcień miedzi, który zabarwia wodę.
Drugi dzień zaczyna się na Padar, gdzie docieramy o 05:45 i cumujemy do boi. Wspinaczka zajmuje 25 minut; radzimy iść wcześnie, by uniknąć upału i turystycznych tłumów. Do 08:00 wracamy na pokład, podając kawę i pieczone banany. Następnie 45 minut na zachód do Komodo Island. Przewodnicy czekają na nas w Loh Liang, gdzie pokonujemy 1,5-kilometrową trasę rangerów – suchy las, krzewy i oczywiście smoki, zazwyczaj w pobliżu strumienia. Wrócimy na Si Datu Bua po południu, przepłyniemy 20 minut do Manta Point na Nusa Kode i będziemy pływać z mantami przy stacjach czyszczących. Manta tu rozpoznaje dźwięk naszego tendera i często podpływa w odległości dwóch metrów.
Trzeciego dnia kierujemy się do Taka Makassar, docierając tam o 08:00. To mierzeja, która pojawia się tylko od marca do listopada. Gdy jest widoczna, wychodzimy na ląd, by zrobić zdjęcia, a następnie pływamy wzdłuż zewnętrznego krawędzi, gdzie prąd przynosi tuńczyki i rekiny rafowe. Następnie przepływamy do Kanawa, cumujemy przy boi na północnym wschodzie i umożliwiamy gościom skoki z rufy na koralowy bommie o 10:00. Serwujemy ostatni obiad – żółtą kari i sałatkę z papai – po czym wyruszamy powrotną drogą do Labuan Bajo, docierając tam do 15:00.










