About Zendaya
Trzymamy stabilizator sterburty zwinięty tuż po świcie, opływając północny cypel Padar – prąd napiera mocno o tej porze miesiąca, a Zendaya radzi sobie z tym czysto dzięki swojemu 23-metrowemu kadłubowi wbijającemu się w falę. Nasza pięcioosobowa załoga obsługuje tę trasę już trzeci sezon i tak dobieramy moment zwrotu, aby goście mieli suche pokłady i pierwsze światło na popielatoszarych zboczach. Przy 23 metrach nie jest to najdłuższy phinisi w okolicy, ale jej zanurzenie i szerokość zapewniają jej równowagę w cieśninach, a my się nie spieszymy. Oznacza to, że nie ślizgacie się po wypolerowanym teku podczas schodzenia – rzecz jak najbardziej realna na węższych łodziach, gdy przypływ wzbiera między Komodo a Rincą.
Zendaya pomieści do 15 osób w trzech typach kabin, każda nazwana od wysp, które odwiedzamy. Goście kabiny Padar umieszczeni są na rufie, tuż nad maszynownią – to nasza najcichsza strefa, dobrze wyizolowana, łapie bryzę do późnego wieczora. Kabiny Rinca i Komodo znajdują się na śródokręciu, dwie na każdej burcie, idealne dla tych, którzy chcą szybkiego dostępu do słonecznego pokładu po spacerze z waranami w Loh Liang. Kabiny Kanawa i Sabolo są na dziobie, nieco większy ruch w dni niespokojne, ale jako pierwsze w kolejce, gdy zakotwiczymy w szklistych zatokach jak Taka Makassar. Wszystkie mają lampki do czytania z gniazdami USB, indywidualne kontrolki klimatyzacji oraz prywatne łazienki ze stałą ciepłą wodą – nie jest to oczywistość na łodziach tej wielkości.
Nasz standardowy rejs 3D2N rozpoczyna się przybyciem do Labuan Bajo do godziny 13:00. Odpływamy o 14:30 i kierujemy się ku Kelor, gdzie półki koralowe opadają szybko, a rekiny rafowe krążą przy krawędzi. Snorkeling tutaj o 15:00 daje nowym gościom zastrzyk pewności siebie – płytkie wejście, brak prądu, a żółwie niemal gwarantowane. Drinki o zachodzie słońca podawane są na dziobie, gdy płyniemy ku Rince, a o 18:30 zakotwiczamy pod mangrowcami wyspy Kalong. Drugiego dnia wstajemy o 05:30 na Padar. Szlak zaczyna się 30 minut po lądowaniu, zaplanowany tak, aby uniknąć południowego upału i wycieczek. O 09:00 jesteśmy na Pink Beach – nie tylko do zdjęć, ale też aby snorkelować po płaskiej rafie, gdzie niebieskie rozgwiazdy przywierają do zatopionej skały.
Manta Point o 10:30 to miejsce, w którym łódź pokazuje swoją klasę. Kotwiczymy przy markerze północno-zachodnim, gdzie stacje czyszczące leżą w 8 metrach wody. Nasza załoga opuszcza boję powierzchniową, a goście dryfują z łagodnym prądem. Widzieliśmy manty podczas 92% wizyt w tym roku – najczęściej między 11:00 a 11:45, gdy wypływa plankton. Po lunchu przenosimy się na Kanawa na popołudniowe pływanie. Mierzeja pojawia się podczas odpływu, a dzieci z innych łodzi często przepływają, aby do nas dołączyć. Trzeci dzień zaczyna się wcześnie w Taka Makassar – kotwiczymy o 07:00. Mierzeja jest wtedy najszersza, a pod wodą wargacze Napoleona unoszą się przy uskoku. Wracamy do Labuan Bajo do 13:00, z kawą i przekąskami do samego zacumowania.
Słoneczny pokład nie służy tylko do wypoczynku – zamontowaliśmy zacienione ławki po lewej burcie do przygotowania sprzętu nurkowego, a reling sterburty mieści sześć stanowisk do masek z wiaderkami do płukania. Sprzęt do snorkelingu jest wliczony, a zapasowe szerokie paski przygotowujemy dla gości noszących okulary. Darmowe Wi-Fi działa w promieniu 20 mil morskich od Labuan Bajo – wystarczy na wiadomości i lekkie przeglądanie, ale nie na streaming. Kawa, herbata i woda pitna dostępne są przez cały rejs. Załoga kambuza gotuje z lokalnych owoców morza i warzyw z targu – nie serwujemy mrożonego importu, chyba że na życzenie. Jeśli potrzebują Państwo zmian dietetycznych, prosimy powiadomić 72 godziny przed odpłynięciem.










