About Aliikai
Trzymamy dziób w falę tuż poza Batu Bolong, silniki pracują na jałosze, bo właśnie tu o 9 rano manty ustawiają się w kolejce. Aliikai trzyma się stabilnie w prądzie — 41 metrów kadłuba wyporowego, z zanurzeniem pozwalającym zanurzać się głębiej niż szybkim jachtom, a jednocześnie bezpiecznie ocierać o krawędzie raf. To nie przebudowany statek towarowy ani skopiowany projekt — została zaprojektowana specjalnie dla tych kanałów. Gdy przypływ zmienia się w cieśninie Sape, my już jesteśmy przestawieni, trzymamy pozycję z precyzją, by nasi goście nie marnowali powietrza, pływając pod prąd. Nasza załoga wykonała ten rejs ponad 300 razy. Wiemy, kiedy odjechać z Manta Point, by dotrzeć do Taka Makassar przed południem, z przypływem pod kadłubem.
Konfiguracja jednego kabiny oznacza, że nigdy nie dublujemy rezerwacji, nigdy nie mieszamy grup. To Twój nurkowanie, Twój rytm. Dostosowujemy się w czasie, by dotrzeć do Pink Beach przed wycieczkowiczami — zwykle zakotwiczamy o 7:15, zanim piasek zostanie zdeptany. Będziesz mieć dwadzieścia minut sam na sam z plażą, tylko Ty i warany przemykające przez wydmy. Piaskowa barwa pochodzi od foraminifer, nie ze zmielonych koralowców, a różnice widać w porannym świetle. Nie śpieszymy się. Po śniadaniu dryfujemy wzdłuż północnej ściany wyspy Komodo, gdzie wypływy przynoszą trevally i okazjonalnie żółwieńce z żagielkami. To właśnie tu draki schodzą, by pić — zazwyczaj późnym porankiem, gdy słońce wystarczająco ogrzeje ich krew.
Górna pokładowa strefa to miejsce, gdzie większość gości kończy po nurkowaniach. Nie po to, by się opalać — choć cień jest doskonały — ale dlatego, że to ciche miejsce na analizę z mistrzem nurkowania. Dostarczamy Nitrox na życzenie, a nasze butle napełniamy z kompresora Bauer co 90 minut. Pokład nurkowy jest uporządkowany: dwanaście stojaków, stół do sprzętu z płukanym słodką wodą, jednostopniowa drabina, która się nie waha. Nie znajdziesz tu plastikowych pojemników ani splątanych węży. Ostatnią grupę wysadziliśmy na Kalong o 16:45, dokładnie na czas egzodusu owocówek. Kolonia rusza o zmierzchu, a hałas pod mangle to coś, co odczuwasz w klatce piersiowej. Trzymamy się pozycji w górę prądu, by owocówki przelatywały nad nami, nie za plecami.
Salon zaprojektowaliśmy pod kątem funkcjonalności, nie efektu. Jest 48-calowy ekran do odtwarzania nagrań — bo czasem pominięcie się konika morskiego karłowatego przy pierwszym podejściu. Wi-Fi działa do 20 mil od brzegu dzięki podwójnemu wzmacniaczowi LTE skierowanemu na wieże w Labuan Bajo. Kuchnia działa na indukcji; nie ma butli gazowych pod pokładem. Obiad to często pieczony skipjack z sambal matah, podawany na przednim pokładzie około 13:00, po drugim nurkowaniu. Mamy dwa deski SUP przymocowane do dźwigarów — 12 stóp 6 cali, węglowe — oraz jedną deskę surfową typu egg, długości 7 stóp 2 cale, dla chętnych do próby łamania się fali w Loh Liang. Jeśli warunki pozwolą, podejdziemy silnikiem do osłoniętego miejsca i utrzymamy pozycję dla surferów.
Trzeci dzień zaczyna się wcześnie. Opuszczamy kotwicowisko Kanawa o 6:30, po krótkim interwale powierzchniowym nad bommą, gdzie ukrywa się ośmiornica z niebieskimi pierścieniami. Taka Makassar najlepiej wygląda o półprzylocie — około 9:20 — gdy przejrzystość osiąga 35 metrów, a fusiliery układają się w prądzie. Nie dryfujemy całą trasą. Zamiast tego kotwiczymy w południowym rogu, pozwalając Ci przepłynąć wzdłuż krawędzi, a potem przestawiamy się na czubek, gdzie czasem żerują manty. Powrót do Labuan Bajo zaplanowano na 14:00, ale pozostaniemy na zewnątrz portu, jeśli chcesz jeszcze jednego przelotu nad płytszą rafą. Znamy patrole imiennie, a one nas. Obsługujemy tę trasę od 2016 roku.
Ten jacht nigdy nie był zaprojektowany na dziesięć kabin czy dwudziestu gości. Jedna kabina, jedna grupa, jeden cel. Nie organizujemy ślubów, oświadczyn ani sesji zdjęciowych influencerów. Skupiamy się na precyzyjnym nurkowaniu w strefach pływowych, z zapasami bezpieczeństwa wbudowanymi w każdy plan. Nasze worki suchoporne to uszczelnione Pelikany, nie zamek błyskawiczny. Apta z pierwszej pomocy zawiera pełny zestaw tlenowy i szynę SAM. Posiadamy EPIRB i dwa PLB, a nie tylko jeden wymagany. Nie zobaczysz tego w broszurze. Ale poczujesz to, gdy znajdziesz się 40 minut od brzegu, na głębokości 22 metrów, a prąd nagle wzmaga się. Wtedy ufasz łodzi.










